Czy płeć ma znaczenie?

16:19

"Najważniejsze by było zdrowe"-Jest to główna myśl każdej przyszłej Matki. 
Później przychodzi jednak czas na marzenia. Różowe sukienki, malutkie filiżanki, przyjęcia dla misiów i kilku szmacianych lalek, które mają swój niepowtarzalny dziewczęcy urok, a może tony resoraków, drewniane kolejki,wyścigi w kartonie po pampersach? Każdy rodzic w głębi siebie marzy o dziecku konkretnej płci. Tak było również w Naszym przypadku.


Archiwum prywatne

Ksawery ma już ponad 5 lat. Już po jego narodzinach na myśl o przyszłości i dziecku myślałam "jak fajnie byłoby mieć córkę". Tak jak Ja tak i mój mąż wymarzyliśmy sobie śliczną córeczkę, a na myśl o pierwszym mini kucyku, sukience, lalce robiło mi się ciepło na sercu. 
Kiedy na teście w końcu pojawiły się upragnione dwie kreski żyliśmy Naszą córką. 
Ksawery protestował i nastawiał się na brata, a ja w 6 tygodniu kupiłam różowy smoczek.

W 18tygodniu wybraliśmy się na prywatną wizytę,na której lekarz pokazał Nam nasz mały Skarb w 4d. Już na kilka dni przed wizytą zaczęłam czuć, że ten Ktosiek chyba jednak córcią nie jest.
Lekarz wybadał po czym zapytał, kto czeka na rodzeństwo w domu. 
-Chłopiec-odpowiedzieliśmy duetem.
-I tutaj również rośnie chłopak.

Wiele razy myślałam o tym jak bardzo Mąż pragnie mieć córkę. Myślałam o tym jak kupuje te wszystkie kiczowate body z napisem "księżniczka". Myślałam o tym co jeśli jednak nie i czy będzie mi jakoś tak mimowolnie przykro. W tym dniu w gabinecie przyszło mi to sprawdzić. 

Po tej wiadomości oboje strasznie szeroko się uśmiechnęliśmy. Czułam się spełniona i szczęśliwa bez chwili zawahania. W głowie miałam tylko myśl "Super! Będę miała kolejnego wspaniałego syna".
Po wizycie spacerkiem zmierzaliśmy w kierunku centrum handlowego by kupić choćby drobnostkę dla Naszego małego synka. Zapytałam wtedy dla pewności "Nie jest ci jakoś tak przykro, że to chłopak?" Co usłyszałam? "Coś Ty! Świetna wiadomość". 

Nagle wszystkie te myśli o spineczkach z biedronką i sweterkiem w kotki przestały mieć znaczenie. Czuliśmy się tak jakby Nasze wcześniejsze rozmowy kręciły się w okół chłopca, a nie dziewczynki. Wtedy dopiero poznałam wyrazistość słów "Najważniejsze by było zdrowe". Wszystko się zmienia i wpadając do sklepu pędziłam na dział chłopięcy z błyskiem w oku. Kupiliśmy piękny, błękitny kocyk.
 Bo choć to drugi chłopczyk, to przecież niepowtarzalny i jedyny taki na świecie. 


You Might Also Like

0 komentarze

Najchętniej czytane

Bądź na bieżąco:

https://www.facebook.com/Rodzina-Enter snapchat:rodzina_enter Instagram:Rodzina_enter

Tematyka na następny post